Ogromny wyciek danych influencerów. Instagram i Chtrbox wydały oświadczenia
O wycieku danych jako pierwszy poinformował portal TechCrunch, który napisał o ogromnej bazie danych umieszczonej w chmurze Amazona. Do informacji o użytkownikach Instagrama, przetrzymywanych w Web Services, przez pewien czas można było uzyskać dostęp bez żadnego hasła. Dziennikarze twierdzą, że trop zaprowadził ich do firmy Chtrbox, znanej z opłacania działalności influencerów na Instagramie. Część z użytkowników aplikacji, wśród których znaleźli się popularni blogerzy, celebryci czy wszelkiej maści influencerzy, wyparło się jakiejkolwiek współpracy z Chtrbox.
W odpowiedzi na prasowe doniesienia rzecznik Instagrama wydał w czwartek 24 maja oświadczenie. – Wszelkie zarzuty dotyczące niewłaściwego wykorzystania danych traktujemy poważnie – mówił. – Po przeprowadzeniu wstępnego śledztwa w związku z pojawiającymi się twierdzeniami, nie natrafiliśmy na przypadki wycieku prywatnych maili czy telefonów użytkowników Instagrama – dodawał.
Z kolei firma Chtrbox przyznała, że baza danych influencerów była udostępniona przez około 72 godziny. Jednocześnie zapewniano, że żadne z informacji w niej zawartych nie zostały pozyskane przez Chtrbox „przy użyciu nieetycznych metod”. „Nigdy nie skupowaliśmy danych wykradzionych przez hakerów z innych platform” – podkreśliła firma w oświadczeniu.